zamknij reklamę

Heiro Futsal Cup 2017 - Rzeszów

W tym roku, już po raz szósty z rzędu wybraliśmy się na Międzynarodowe Mistrzostwa Podkarpacia, Heiro Futsal Cup. Tradycyjnie już nasza kadra prezentowała się wybornie, a wśród 13 wyjazdowiczów mieliśmy kilka nowych twarzy. Po raz pierwszy wybrali się z nami do Rzeszowa Wojciech Morka, który miał za zadanie wspomóc nas na boisku oraz pełnić jednocześnie rolę dyrektora sportowego. Te drugie obowiązki przejął podczas tej wyprawy od wyjątkowo nieobecnego Wojciecha Czekana i spisał się idealnie. Debiutantami byli także Przemek Osuchowski oraz Elton Santos, a więc wzmocnienia z Futsal Odry Opole.

Podobnie do lat poprzednich do stolicy Podkarpacia wyjechaliśmy w czwartek 17 grudnia, a więc dzień przed fazą grupową. Na miejscu byliśmy tuż przed północą i zgodnie z tradycją wybraliśmy się na rekreacyjny spacer oraz wspólne kolędowanie na rzeszowskim rynku.

Następnego dnia od momentu pobudki wszyscy żyli już tylko wieczornymi meczami w fazie grupowej, w której to mierzyliśmy swoje siły z Hokus Pokus Rzeszów, Provision Łańcut oraz Geobusz.hu AC Villam Focisuli (HUN). Po wspólnym posiłku i krótkiej odprawie w hotelowym pokoju wyruszyliśmy na halę.

Po zapoznaniu się z katakumbami miłocińskiego obiektu nie pozostało nam już nic jak tylko rozpocząć zmagania sportowe.

1 mecz grupowy - Bongo Opole 2:2 Hokus Pokus Rzeszów

bramki: Elton, Osuchowski

Od początku inicjatywa należała do naszego zespołu. Na prowadzenie wyprowadził nas świetnym uderzeniem z dystansu Elton. Niestety później popełniliśmy, dwa szkolne błędy przy zmianach co skrzętnie wykorzystał nasz przeciwnik, obejmując prowadzenie 2:1. W końcówce meczu wycofaliśmy bramkarza i grając w przewadze doprowadzamy do wyrównania za sprawą trafienia Przemka Osuchowskiego. Niestety nie obeszło się bez niedobrych informacji, już w pierwszej minucie spotkania Wojtek Morka doznał kontuzji, która wyeliminowała go z dalszej gry.

Skrót meczu - KLIK

A tak mecz podsumował nasz kapitan Przemek Pławiak - KLIK

2 mecz grupowy - Bongo Opole 5:2 Provision Lańcut

bramki: 3 x Ciach, Krok, Osuchowski

W drugim meczu Bongiści prezentowali się już zdecydowanie lepiej. Nabrali pewności, rozgrzali kości i przede wszystkim poczuli luz w boiskowych poczynaniach. Gwiazdą zdecydowanie został Darek Ciach, który ustrzelił hat-tricka ze stałych fragmentów gry i zyskał ogromną sympatię miejscowych kibiców. Kolejne bramki dołożyli Krok oraz Osuchowski. Czerwoną kartką ukarany został Elton i czekała go pauza w ostatnim meczu grupowym.

Skrót meczu - KLIK

Wypowiedź po meczu bohatera Darka Ciacha - KLIK

3 mecz grupowy - Bongo Opole 5:1 Geobusz.hu

bramki: Sikorski, Pławiak, Krok, Ciach, sam.

W ostatnim meczu grupowym graliśmy o zapewnienie sobie pierwszego miejsca w grupie. Naszym rywalem była węgierska ekipa Geobusz.hu, z którą w zeszłym roku przegraliśmy 0:1 i nie awansowaliśmy z grupy do fazy pucharowej. Tym samym mobilizacja była podwójna. Niestety pierwsi bramkę, trochę przypadkową, zdobyli węgrzy. To jednak tylko rozwścieczyło Bongistów, którzy w kolejnych minutach rozszarpali madziarów. Łupem bramkowym podzielili się: Sikorski, Pławiak, Krok, Ciach oraz bramkarz naszych rywali:)

Skrót meczu - KLIK

Podsumowanie meczu okiem Łukasz Świrskiego - KLIK

Po piątkowym graniu, pomimo faktu iż w sobotę rano, do rozegrania pozostały jeszcze mecze w naszej grupie (jako jedyni zagraliśmy wszystkie mecze w piątek) byliśmy już pewni awansu do 1/8 finału z pierwszego miejsca w grupie.

Po świetnie wykonanej robocie nastał czas relaksu i odnowy biologicznej. Rzecz jasna udzielił nam się klimat Świąt Bożego Narodzenia.

I nastała sobota. A sobota jak to sobota, cały dzień trwały przygotowania zawodników do niedzielnego grania w fazie pucharowej. Każdy przyjął dużą dawkę witamin, w głównej mierze cytrusów. Odnowa biologiczna także przebiegała poprawnie, min. dzięki wizycie Szamana Ivana. Te wszystkie zabiegi spowodowały iż z każdą godziną zbliżającą nas do fazy pucharowej czuliśmy się coraz pewniej.

Niedziela, dzień meczowy. Podobnie do roku 2015 los przydzielił nam jako rywala Hungerbud Katowice. Dla przypomnienia dwa lata temu długo remisowaliśmy 1:1 aby stracić bramkę na kilkanaście sekund przed końcem i ostatecznie pożegnać się z turniejem. Natomiast drużyna z Katowic ostatecznie zwyciężyła wtedy w całym turnieju.

1/8 finału Bongo 1:1 Hungerbud, karne 3:4

bramka: Sobota

Mecz fazy pucharowej był świetnym widowiskiem. Obie drużyny stworzyły kilka wyśmienitych okazji bramkowych, ale kapitalnie interweniowali obaj bramkarze lub sprzyjało im szczęście. W końcu w drugiej połowie otwiera się wynik spotkania. Mocnym uderzeniem Marcin Grzywa pokonuje zasłoniętego Staronia i musimy "gonić" wynik. Długo nie udaje nam się doprowadzić do wyrównania i w końcu decydujemy się na grę w przewadze. Na 13 sekund przed końcem ławka Bongistów oraz Ci, którzy przebywali na parkiecie oszaleli ze szczęścia. Świetna akcja zapoczątkowana przez Osmolińskiego, asysta Kroka i gol autorstwa Soboty! Mecz zakończył się remisem 1:1 i o awansie do ćwierćfinału zadecydować musiały rzuty karne. Niestety jak to bywa w karnych, zwycięża ta drużyna, który ma więcej szczęścia, a tego minimalnie więcej mieli gracze z Katowic. Po 3 kolejkach mecz wciąż był nierozstrzygnięty, nikt ze strzelców się nie pomylił. Emocje rosły, a tym samym presja. Do kolejnego rzutu karnego podszedł nasz kapitan Przemek Pławiak, który trafił w słupek...wciąż jednak mieliśmy szansę pod warunkiem wygranego pojedynku przez Staronia. Zawodnik Hungerbudu także trafił w słupek jednak piłka tak niefortunnie odbiła się od interweniującego Staronia, że wpadła do siatki.

Skrót meczu - KLIK

Wypowiedź naszego kapitana Przemka Pławiaka - KLIK

Dodajmy, że drużyna Hungerbudu Katowice podobnie jak w roku 2015 zajęła 1 miejsce w Heiro Futsal Cup. Także po raz drugi odpadamy z późniejszym triumfatorem, tocząc bardzo zaciekły pojedynek! Warto także odnotować, że Bongo nie przegrało w tegorocznym turnieju ani jednego meczu, kończąc z bilansem 2-2-0 oraz bramkami 13:6. Ostatecznie zajmujemy 9 miejsce na 32 drużyny co jest wynikiem niezłym, ale zdecydowanie niesatysfakcjonującym Bongistów. W przyszłym roku jedziemy wygrać Heiro Futsal Cup!

 

Galeria z turnieju - KLIK

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości